Użytkownik:   
Hasło:
 
Pamiętaj mnie          
Zapomniałem hasła »
Nowy użytkownik » 

  CzarterMazury.pl » Porty » Galindia

 Nazwa:

Galindia



 Lokalizacja:
Iznota
 Wielkość:
mały
 Wyposażenie:  
  • restauracja
  • wypożyczalnia
  • camping
  •  Opis:
    Galindia - Mazurski Eden jest rodzajem ośrodka turystycznego nad Jeziorem Bełdany niedaleko Mikołajek, obejmuje półwysep w Puszczy Piskiej (20 ha) u ujścia Krutyni do jeziora Bełdany. Więcej informacji znajduje się w dziale Atrakcje
    "Galindia jest oazą ciszy - nie ma tu miejsca na łodzie motorowe i skutery wodne. Nawet pomost przy którym cumuja żaglówki został skrócony o połowę. Plany dr Kubackiego przewidują jeszcze większą izolację. Dostępu do Galindii będzie bronił zwodzony most."
    Jest to raczej miejsce do zwiedzenia, niż na postój nocny jachtem. Przy porcie znajduje się camping oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego.
    UWAGA! Plażowanie, cumowanie motorówką i jachtem jest płatne 20 zł za godzinę, każda następna kosztuje 7 zł.
     Dodane przez:
    weronika


     Opinie użytkowników:
        Dodaj opinię »  
    navigator :
    2009-11-11
    Na przeciw - po drugiej stronie zatoki - jest miejsce o nazwie Gąsior. Pomost na 6-8 jachtów a i do brzegu można podejść - piaszczyste dno. Właściciele mają adres Gąsior 2. Przemiłe towarzystwo. Przy pomoście jest pole namiotowe. Bez dodatków. Ale będąc tam skorzystałem z uprzejmości gospodarzy (jakieś 300-400m) i za niewielka dopłatą był i prysznic. Poważnym mankamentem jest jednak ten brak sanitariatów. Chociaż toj-toj był wystawiony ale różni "turyści" z niego korzystali. Żeby jeszcze zostawili go w takim stanie w jakim by chcieli go zastać... Na polu namiotowym jest też kubeł na śmieci. Pitna woda do zabalastowania u gospodarzy. Ceny bardzo przystępne. A jak czytam o tej... no... Galindii to ręce opadają... Dobrze, że mając do wyboru Gąsiora i Galindię to wybrałem pomost w Gąsiorze. Bo po ciemku rezygnując z przystani PTTK (?!?!) - milę na południe od zatoki Iznockiej - byłbym skazany pewnie na kotwiczenie na środku zatoki Iznockiej... Była zupełna flauta i z Rucianego na silniku pakowałem na północ. Żeglarze... jedyne co nas może dymać to wiatr... Nie dajmy się oszołomom i omijajmy ich z daleka. Niech plajtują! Ekonomia jest brutalna i dopadnie ich a nie nas. Oni są już przegrani, a my mamy wybór. Szerokim łukiem Panowie (i Panie)... szerokim... Ahoj!
    kiler :
    2009-03-06
    fajans, chamstwo z maczugami wyskakuje z krzaczorów i rząda kasy cyt:( tu niewolno stać tseba zapłacić cy ma Pan bilet ? ) - totalna porażka, chołota
    gość :
    2008-12-28
    Galindia i port to wielkie nieporozumienie. Cumować na noc pozwolono ale cena zabiłaby każdego, przywykł do cen w portach typu Mikołajki, Pod Dębem, Sailor czy Keja. Bufet również dla klienteli z bardzo ale to bardzo zasobnymi kieszeniami...
    gość :
    2008-10-21
    W Galindii jest OK biorąc pod uwagę restauracje i jej otoczenie. Mnie też się podobało. Ale to jest RANKING PORTÓW, a portu w Galindii NIE MA!!!!!!! Nawet nie ma gdzie przystanąć za 20 zł za godzinę, jak oba miejsca przy pomoście już są zajęte (żeby pójść do restauracji). A szkoda. Może warto przenieść się do działu - restauracje, ciekawe miejsca, ale nie - porty.
    gość :
    2008-10-20
    Chwileczkę drogi kolego żeglarzu! Piszę, bo Twoje przypuszczenia idą w złym kierunku. O tym, że w Galindii mi się podoba napiałem szczerze (patrz: pierwszy wpis), bo tak uważam. Nie jestem ani "Galiniakiem", ani pracownikiem ojca dyrektora. Warto czasem uznać fakt, że nie wszyscy mają takie samo zdanie...
    gość :
    2008-10-01
    Odkąd w Galindii jest port??? Czy jeden pomost na dwie łódki można nazwać portem i umieścić w tej klasyfikacji - i to na 6 miejscu!!! Mam kilku znajomych z działkami na mazurach i większymi pomostami - zgłaszam więc ich do rankingu. Dotąd myślałem, że jedynie pracownicy ojca dyrektora nabijają rankingi. Galindiacy - trochę wstyd.
    cezkas :
    2008-03-27
    Zapłynąłem raz jachtem, wieczorem do Galindii. Kazali mi spadać, chociaż tłoku nie było :( Musiałem się wynosić po ciemku. Na szczeście na Bełdanach jest sporo miejsc na dziko, więc nie ma problemu. Klimat samej Galindii jest ciekawy, ale moje odczucia psuje niemiłe wspomnienie obsługi.
    gość :
    2007-11-20
    W Galindii jest super!! Tylko, ze trzeba byc przy forsie.


    O serwisie | Regulamin | Polityka cookie | Polityka prywatności | Dla firm czarterowych | Kontakt

    Jesteśmy w wyszukiwarkach:

    © 2006-2018 CzarterMazury.pl